wtorek, 19 czerwca 2012

Po filmie

Powiadają, że czuje się motylki w brzuchu. Podobno na niczym nie można się skupić. Mówią, że człowiek unosi się wtedy nad ziemią. Nie mogę nic z tych rzeczy potwierdzić. Niestety. 
Wyleczyłam się z tak zwanej miłości od pierwszego spojrzenia. Chyba nigdy w to tak naprawdę nie wierzyłam. 
Odkryłam coś. Przyjemniej się spędza czas z drugą osobą, gdy ta osoba ma pasję. Coś, co kocha robić, coś co sprawia jej niewymierną przyjemność, co mogłaby robić cały dzień, a wieczorem usiąść i powiedzieć: "chcę jeszcze!". To jest piękne! To było wspaniałe uczucie słuchać o czymś, co sprawia drugiej osobie przyjemność i radość.
Nic nie stracę, gdy zaryzykuję. Tak mi powiedziały. Używały konkretnych argumentów, byłam skłonna im uwierzyć, ale. Ale chyba mój charakter mi na to nie pozwoli. Nie pozwoli mi tak po prostu się odsłonić, pokazać wszystko, wszystkie moje uczucia, emocje... Ryzyko odrzucenia jest potworne! Nawet gdybym wiedziała, że pozostał mi jeden dzień życia, nie wiem czy bym się zdecydowała wyznać mu wszystko. To siedzi gdzieś głęboko we mnie. Tak głęboko, że sama nie jestem w stanie nawet do tego sięgnąć i wyciągnąć na wierzch. 


Postanowienie? Odnaleźć pasję!


Trzeba szanować, trzeba lubić, trzeba kochać, bo inaczej się zapomina!

Brak komentarzy: