"Czasem, mimo wszystko, trzeba zignorować donośny, potężny głos namiętności i wsłuchać się w szept rozsądku..."
Pragnę zamknąć serce. Przynajmniej na chwilę. Ale nie jestem do tego zdolna. Widocznie moje serce ma większą władzę nade mną niż umysł. Mimo wszystko czuję się zwycięzcą. Bo cierpię, bo czuję przerażając ból, bo klnę na cały świat, bo rozpaczam, ale CZUJĘ! nadal czuję. Jestem gotowa do największych poświęceń, jestem w stanie zrobić wszystko. Tylko co? Tylko bądź.