I wreszcie skończyło się! Dobiegł końca kolejny etap w moim życiu. Jak na razie chyba najważniejszy etap. Pamiętam, jeszcze nie tak dawno temu szłam pierwszy raz do liceum. Z ogromną tremą i niepewnością czy ktoś w klasie mnie polubi. Czy nie zostanę tzw. czarną owcą, czy mnie nie wykluczą z grupy. Pamiętam, ze poznałam się z moją przyszłą najlepszą Towarzyszką dzięki naszej wspólnej hmm... "przyjaciółce". Niektóre osoby pamiętam doskonale z pierwszego dnia w szkole. Od razu rzuciły mi się w oczy. A to dzięki dłuuugiej spódnicy, a to dzięki kucykom, a to dzięki pytaniom o zeszyty.
3 lata minęły szybko. Czasami szkoda że aż tak szybko, a czasami cieszę sie, że już mam za sobą te nędzne kartkówki, wiecznie zajęte przez młodych kanapy itd.
Jaką miałam klasę? Oryginalną, inteligentną, wkurzającą, niezgraną, śmieszną, zabawną, irytującą... Po prostu jedyna w swoim rodzaju. To właśnie z nią przeżyłam najlepsze imprezy, zabawy, wakacje, Sylwestry i wiele wiele innych.
Każdego z klasy zapamiętam na pewno. Każdy czymś się zasłużył, każdy zrobił coś dla mnie. Największym Odkryciem Roku, a właściwie całego elo2, jest Look! Nasz kochany Pawełek. Nigdy bym nie przypuszczała, że Look posiada tak niesamowity talent! I że ujawni się on w tak młodym wieku. Tym bardziej, że Pawełek nigdy nie był cholernym egoistą i nie widział tylko czubka swojego nosa. Nigdy nie chwalił się swoimi sukcesami. Należał (należy tak właściwie) do osób najbardziej lubianych w klasie, tych zabawnych, ale nie żałosnych, umiejących się bawić, ale też pracować, co wykazał na jednym ze sprawdzianów pani Tokar;p Look, pamiętam o tej płycie z autografem i będę na nią czekać;p Wierzę w Ciebie! A właściwie wierzymy my wszyscy!
Wiele rzeczy wyniosłam ze szkoły, tych dobrych, tych złych. Tych szczęśliwych i tych żenujących. Czego się nauczyłam? Że trzeba wierzyć w siebie i nigdy się nie poddawać. To takie proste i błahe słowa, ale ja przekonałam się, że są prawdziwe.
I na pewno zapamiętam już do końca życia, że "Kępę trawy" namalował Albrecht Dürer:D